Pełny spis treści

Chris Lieto, foto: Trek

Przekonamy cię, że miernik mocy ma sens i wytłumaczymy dlaczego.

Zaledwie rok Canyon kazał czekać na tańszą wersję swojej triathlonówki. Chociaż ze starszym bratem łączą go nazwa i bardzo zbliżony wygląd, to testowany w tym miejscu Speedmax CF jest zupełnie nowym rowerem.

W dniach 8 - 9 kwietnia 2017 r. już po raz trzeci w ostatnich latach Runmageddon zawita do Gdyni. Ponad 4000 uczestników z całej Polski zmierzy się z trasą Runmageddon w formule Rekrut (6 km + 30 przeszkód). Z kolei blisko 300 najmłodszych śmiałków wystartuje w formule Kids. Na uczestników czekać będzie nowa przeszkoda – Żuraw. Będzie się działo!

Nawet u najbardziej zblazowanych testerów taki rower wywołuje mimowolne pocenie dłoni, tiki i wypieki na policzkach. Rasowy bolid pojawił się u nas, żeby potwierdzić przydatność na trasie rowerowej Mistrzostw Świata Ironman 70.3, które odbywały się w Australii.

Wyniki licznych badań i testów wskazują jednoznacznie: im wyższy profil obręczy, tym lepszy efekt aerodynamiczny. Ale...

Pod tym pojęciem rozumiemy rower, który nie tylko pozwala startować w zawodach triathlonowych, ale także daje realne szanse na ich wygrywanie. My przyjęliśmy cztery kryteria, które pozwalają to osiągnąć: carbonowa rama, wyścigowa geometria, szybki napęd zestawiony z komponentów średniej lub wyższej klasy, a przy tym wszystkim możliwie jak najniższa cena.

Na podstawie naszych testów możemy stwierdzić, że największy zysk czasowy w trakcie wyścigu dają: dobrze ustawiona pozycja, odpowiednie koła i dobrze dobrany kask. Jednak biorąc pod uwagę koszty, jakie trzeba ponieść na rzecz szybszego dotarcia na metę, kask zdecydowanie wygrywa z kołami.

Triathlon nie jest typową dyscypliną sportu. Powodów można wymienić wiele, jednak jednym z najbardziej ekscytujących jest to, że praktycznie każdy, także czytający ten tekst, może wywalczyć sobie prawo do startu w mistrzostwach świata. I twoich szans nie przekreśla fakt, że nie trenujesz od przedszkola. Możesz zacząć po pięćdziesiątce, a w tym numerze znajdziecie historie, które to potwierdzają.

Do sprzedaży trafiło właśnie wydanie specjalne Triathlon 2017. W tegorocznej edycji pokazujemy historie amatorów na Mistrzostwach Świata, piszemy o triathlonie po 50-tce i jak zawsze doradzamy w doborze rowerów i triathlonowego sprzętu.

Sezon 2017 oznacza kontynuacje współpracy z czołowymi triathlonistami. Marka jest dumna, że ma pod swoją opieką tak wspaniałych zawodników Pro, którzy wygrywają najważniejsze zawody na świecie oraz pomagają rozwijać produkty by były jeszcze lepsze. SRAM mocno angażuje się w obydwie gałęzie triathlonu, wspierając zarówno sportowców ścigających się na dystansie olimpijskim jak i długodystansowców z serii Ironman.

W czasach, kiedy rozpocząłem swoją przygodę z triathlonem, czyli mniej więcej 25 lat temu, w zawodach startowało od ok 50 -100 uczestników, a w miarę wzrostu jego popularności w zawodach rangi Mistrzostw Polski maksymalnie do 200 zawodników. Większość z nich nie dysponowała wyczynowym sprzętem – a absolutnym szczytem marzeń było posiadanie roweru czasowego - tzw „kozy” i lemondki.

260 zawodników z 65 drużyn, wyłonionych w drodze losowania, rywalizowało w unikatowym w skali światowej podziemnym biegu. 10-12 marca 2017 r. odbyła się XIII edycja 12-Godzinnego Podziemnego Biegu Sztafetowego w Kopalni Soli Bochnia. Chętnych do udziału w biegu było blisko czterokrotnie więcej.

Na świecie triathlon nabiera nowych kształtów, odchodzi od tradycji i wychodzi naprzeciw szybko rosnącej rzeszy kibiców, którzy sami w krótkim czasie zaczynają trenować triathlon. Pierwszy krok w Polsce to wykupienie licencji na emitowanie Mistrzostw Świata w Triathlonie przez TVP SPORT. Amatorzy poświęcają cały wolny czas na treningi, planowanie startów w sezonie i myśleniu co zrobić, aby być coraz lepszym. Triathlon nie odpuszcza nikomu, kto zaczął go uprawiać.

Już 10-12 marca 2017 roku w zabytkowych podziemiach Kopalni Soli Bochnia, wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, odbędzie się 12-Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy. 65 czteroosobowych zespołów pokona tysiące kilometrów w walce o solny kruch.

Najpierw popłyną, później wskoczą na rower, na końcu pobiegną. Już 25 lutego wielofunkcyjny kompleks Alchemia w Gdańsku po raz trzeci stanie się areną rywalizacji triathlonistów. Jedyną taką w Polsce, bo zimą i rozgrywaną w całości pod dachem! Zawodnicy rywalizować będą w tym roku nie tylko indywidualnie, ale też w sztafetach. Podczas zawodów zbierane będą fundusze na wsparcie programu BadaBada realizowanego przez Fundację Synapsis.