Około pięciuset kolarzy wystartowało w pierwszych w tym sezonie zawodach z cyklu Colnago Lang Team Race. W Gdańsku pojawiło się wielu znakomitych zawodników, wśród nich wicemistrz olimpijski z 1980 roku Czesław Lang, wicemistrz świata z 1978 roku Krzysztof Sujka oraz… Sylwester Szmyd. Ten ostatni pojechał oczywiście treningowo i nie był klasyfikowany w wyścigu.

„Akurat byłem w Trójmieście i dowiedziałem się o tym wyścigu. Dla mnie to świetny rodzaj treningu. Przygotowuję się teraz do Tour de Suisse i mistrzostw Polski. Fajnie, że jest możliwość rywalizacji amatorów na szosie, to bardzo dobra promocja.” – mówił Sylwester Szmyd (CCC Sprandi Polkowice). On jechał treningowo, ale pozostali walczyli o zwycięstwo. Na dystansie Mini najszybsi okazali się Karolina Perekitko (Toruński Klub Kolarski Pacific) oraz Arek Petka (Lew Lębork), który dzień wcześniej triumfował również w Skandia Maraton Lang Team. „Dziś zaatakowaliśmy razem z Damianem Mielą. Pracowaliśmy zgodnie do samej mety. Na finiszu było trochę czarowania, ale udało mi się wygrać. Świetny wyścig, Czesław Lang organizuje zawody na bardzo wysokim poziomie.” – mówił zwycięzca. Na dystansie Maxi najlepsze czasy osiągnęli Agnieszka Sikora (Active Jet) i Bartosz Banach (Torus – Hotel 4 Brzozy). „Uciekaliśmy od początku z Jakubem Najsem. Nie byliśmy pewni sukcesu, bo peleton mocno naciskał. Na końcu zachowałem trochę więcej sił i wygrałem. Bardzo się z tego cieszę. Trasa jest super, znam ją jak własną kieszeń, bo mieszkam trzysta metrów stąd.” – mówił Banach, który został jednocześnie mistrzem Gdańska i otrzymał specjalną nagrodę finansową ufundowaną przez prezydenta miasta.

Świetną formę zaprezentował Czesław Lang, który również ścigał się na dystansie Maxi. Większość trasy przejechał w uciekającej grupce, w której był również wicemistrz świata z 1978 roku Krzysztof Sujka. Na finiszu nie miał sobie równych i pewnie wygrał w swojej kategorii. „Bardzo fajna, dynamiczna runda. Cieszę się, że namówiłem Krzysztofa do jazdy, będzie teraz ścigać się razem. Dla nas to wspaniała zabawa, ale są również ambicje. Kiedy dojeżdżasz do mety w grupce i myślisz jak rozegrać finisz, to od razu przypominają się dawne lata.” – cieszył się Lang. „Forma peletonu jest bardzo wysoka. Dla mnie to pierwszy wyścig od trzech lat, więc trochę mi brakuje. Najważniejsza jest przyjemność z jazdy, a ona się nie zmienia. Czesław namówił mnie ponownie do ścigania. On jest w świetnej formie, ale nie zamierzam odpuszczać i na pewno pojawię się na następnych wyścigach.” – mówił Sujka.

Piękna pogoda, znakomita frekwencja i perfekcyjna trasa – Gdańsk ponownie okazał się miejscem, niezwykle przyjaznym rowerom i kolarstwu. „Dla nas takie imprezy są niezwykle istotne. Generalnie wydarzenia sportowe można podzielić na dwie grupy. Wielkie imprezy typu mistrzowskiego oraz te, w których zapraszamy mieszkańców do udziału i umożliwiamy im rywalizację. Cieszę się z rozwoju Colnago Lang Team Race i pozytywnych ocen kolarzy w odniesieniu do organizacji samej trasy. Na pewno będziemy kontynuować zarówno to przedsięwzięcie, jak i Skandia Maraton Lang Team.” – powiedział Andrzej Trojanowski, Dyrektor Biura Prezydenta Gdańska ds. Sportu. Kolejne zawody Colnago Lang Team Race już za tydzień, 29 maja w warszawskim Wilanowie.

Dodano: 2016-05-23

Reklama